Witajcie po przetwórczych dniach 
Słoneczko drugi dzień u mnie świeci to aż chce się żyć
Dorcia czytałam o Twoich problemach z ciśnieniem. Cieszę się, że w końcu pójdziesz do lekarza bo z serduszkiem nigdy nie ma żartów a naprawić czy wspomóc można. Sama jestem już kilka lat po operacji i teraz to nawet leków przyjmować nie muszę (na razie). Także gra warta świeczki.
Trzymam kciukasy
Pati ja sobie m.in. wymyśliłam trunki w wesołych butelkach
Wstawiłam kilka roślinek do oddania. Może ktoś ewentualnie reflektuje?
Słoneczko drugi dzień u mnie świeci to aż chce się żyć
Dorcia czytałam o Twoich problemach z ciśnieniem. Cieszę się, że w końcu pójdziesz do lekarza bo z serduszkiem nigdy nie ma żartów a naprawić czy wspomóc można. Sama jestem już kilka lat po operacji i teraz to nawet leków przyjmować nie muszę (na razie). Także gra warta świeczki.
Trzymam kciukasy
Pati ja sobie m.in. wymyśliłam trunki w wesołych butelkach
Wstawiłam kilka roślinek do oddania. Może ktoś ewentualnie reflektuje?