Marysiu, tak nalewki do alkoholi 
Też bym sobie jakieś przetwory zrobiła, ale na tę pogodę nie chce mi się z domu wychodzić, może coś kupię przy wyjeździe po zerówkowiczkę...na razie spadam sprzed komputera, bo nie mam już tu nic pilnego do roboty, a milion pińcet pojedynczych skarpetek czeka na posegregowanie...
Też bym sobie jakieś przetwory zrobiła, ale na tę pogodę nie chce mi się z domu wychodzić, może coś kupię przy wyjeździe po zerówkowiczkę...na razie spadam sprzed komputera, bo nie mam już tu nic pilnego do roboty, a milion pińcet pojedynczych skarpetek czeka na posegregowanie...