Pamiętam jak w jakimś programie ogrodniczym...taka starsza pani ogrodniczka , mówiła jakim by kiedyś rarytaskiem trudnym do zdobycia ...i jechała po niego na drugi koniec Polski...a teraz sama się z siebie śmiała....
Nie mam go u siebie....często za to widzę w sadzonkach ze szkółek
Małgosiu ciekawa jestem tego widoku...nie myślę żeby szkodził różom...czy wysysał jej pożywienia zanadto...on ma płyciutkie korzonki ...
Nie mam go u siebie....często za to widzę w sadzonkach ze szkółek
Małgosiu ciekawa jestem tego widoku...nie myślę żeby szkodził różom...czy wysysał jej pożywienia zanadto...on ma płyciutkie korzonki ...