Kurcze....ja to mam w tej łepetynie....wyłoiłam motyla z wody, bo se topił...palcem wyłowiłam...i siedzi teraz na tym moim palcu (Wskazujacym lewej ręki )i wysycha...a ja nic nie mogę zrobić...bo czekam az se pójdzie....tzn poleci
No aż strach ruszać te mokre skrzydełka...takie toto delikatne
Wiem ...jestem nienormalna
Wiem ...jestem nienormalna