ufff...uczciwie popracowałam 4 godziny i czuję się jak górnik po szychcie
Trochę późno na śniadanie, ale na obiad za wcześnie, to skubnę od Dorotki bułę i dorzucę własną kawę - zwykły Maxwell House, rozpuszczalny, ten brązowy więc nie wiem, co Ania w nim widzi
Pogoda wybitnie barowa, dzieci znudzone, ale dzięki prezentom wczorajszym całkiem ładnie mi się podczas pracy same sobą zajęły. Teraz to chyba jakaś drzemka by się przydała, bo i Sara i ja ziewamy rozpaczliwie, a potem dzień lenia, choć do miasta by trzeba się skopać chociaż po Wyborczą..
Pogoda wybitnie barowa, dzieci znudzone, ale dzięki prezentom wczorajszym całkiem ładnie mi się podczas pracy same sobą zajęły. Teraz to chyba jakaś drzemka by się przydała, bo i Sara i ja ziewamy rozpaczliwie, a potem dzień lenia, choć do miasta by trzeba się skopać chociaż po Wyborczą..