klarysa pisze:
Jeszcze się zbieram po wczorajszej rewolucji i podobnie jak Misia mam problem z ogarnięciem 3 różnych miejsc. A w każdym ważni dla m nie ludzie
Jeszcze się zbieram po wczorajszej rewolucji i podobnie jak Misia mam problem z ogarnięciem 3 różnych miejsc. A w każdym ważni dla m nie ludzie
Ja też jeszcze nie ostygłam, teraz odwiedzając znajome ogrody czuję się trochę rozbiegana i trochę jak pasikonik, trzeba się przyzwyczaić
Moja zielona Arkadia
Pozdrawiam Iwona.
Pozdrawiam Iwona.