
Lokalizacja:
Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #1886214
|
Ja dziś w pracuni, w domu bym chyba pękła albo, co gorsza, wszystkie okna pomyła w celu uspokojenia kłębowiska myśli Wczoraj W. wywlókł mnie do Tomaszewskiego widząc moją gębę w podkowę. Kupiłam sobie trzy miniaturki różyczki i dwie odmiany mięty i zastanawiam się gdzie ja je u licha wetknę. No, zbieram się do wymarszu z fabryki! Zajrzę wieczorem! _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla  pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ |