Rozmowy przy kawie (39) |
ufff, jaki męczący ponury dzień! Energii starczyło nam do obiadu, dziewczynki pomyły podłogi, ja nawet jedno okno machnęłam, ale potem się rozpadało i odebrało nam energię i dobry humor Byle do czwartku, kiedy to ma być w końcu lepiej za oknem...albo do wtorku, kiedy zaswieci wirtualne słoneczko nowego forum |