Rozmowy przy kawie (31) |
Pat, nie demonizuj. Własne pokoje dla dzieci to jak muchy dla wszystkich Bei. Nie każdy ma na tyle duże mieszkanie. Czasami przestrzeń dziecka to półka w regale i kąt za regałem w pokoju rodziców. Ja wiem , że duży dom automatycznie przywołuje wizję wygodnego rozmieszczenia mieszkańców. Dzieciom jest przykro z wielu powodów, dorosłym też. U mnie każdy ma swoją norę a i tak wszyscy kotłują się w jednym pokoju. Pięć osób i trzy zwierzaki. Tylko na lulu rozchodzą się do siebie. |