| Dwa w jednym czyli miejska dżungla cz. II |
| Ojojoj, jak ładnie i bujnie, i dorodnie! A niektóre fragmenty rabat to wyglądają jak moja zaplanowana rabata trawiasto-bylinowa A na marginesie, to ciekawa jestem kilku zestawień kolorystycznych, czy sa celowe czy może bardziej przypadkowe i czy w ogóle zestawienia kolorów mają dla W. jakieś większe znaczenie, gdy planuje rozmieszczenie roślin. Jest taki żarcik, że jak wiadomo mężczyźni nie odrożniają kolorów, tzn. odrózniaja tylko podstawowe, a reszta to dla nich czarna magia i sa tylko dwa typy mężczyzn, którzy widzą kolory równie dobrze jak kobiety, mianowicie mężczyźni malarze i mężczyźni ogrodnicy. Jestem ciekawa, czy np. W. odróżnia kolory w TYM sensie, tzn. czy np. odróżnia "wrzosowy" od "fuksjowego", czy tak samo jak cała reszta facetów nazywa to po prostu "różowy" ? (A propos... Niedawno spotkałam znajomego fotografa, spojrzał na mnie i mówi: Jestem zaskoczony, nigdy nie skojarzyłbym cię z różową torebką. Pytam: A gdzie ty tu widzisz różowa torebkę? Odpowiada: Tu - i pokazaje moją torebkę. Mówię: Mój drogi, jesteś zawodowym fotografem, przyjrzyj sie i zapamiętaj, to jest "wrzosowy", czyli fioletoworóżowy z domieszką szarości lub inaczej mówiąc przydymiony fioletoworóżowy. Powtórz! Gdybym pisała to dla facetów jedynie, na tym bym raczej zakończyła opowiastkę |