LIPIEC |
W lipcu zbieramy zioła, które są nam potrzebne, gdy mają kwiaty: >dziurawiec - zrywam takie niezbyt długie kawałki, łamiąc trochę poniżej rozgałęzionych kwiatostanów; cudownie pachną łamane łodygi dziurawca, tak świeżo/drewienkowo, no przepięknie! Rozkładam na ściereczce w zacisznym ocienionym miejscu, po kilku dnach jest gotowy. >krwawnik - suszę bukiety w pęczkach powieszonych na ścianie; będzie na przedwiośniu do przyrządzenia wyciągu, przydatnego do ekologicznych oprysków p/grzybowych (np. na kędzierzawość liści brzoskwini). >płatki polnych chabrów - są delikatne i cieniutkie i wysychają migiem na papierze lub ściereczce (u mnie wykrzystywane są przez cała zimę jako dodatek do zielonej herbaty wraz z suszonymi płatkami róży) |