Nie Byłam już z siostrzenicą umówiona na wyprawę, ale po Waszej wizycie przeziębienie rozłożyło mnie do cna i cały poniedziałek przeleżałam...wieczorem nawet podjęłam próbę, ale doszłam tylko do starego portu w pół drogi i mnie musiał R. holować z powrotem do domu..nic to, jeszcze jeden powód, żeby wrócić  |