| Rozmowy przy kawie (17) |
| Witajcie! Dziewczyny kochane! Doszłam do level master ! Dziś wreszcie to co twierdziłam uparcie i tępo się sprawdziło!!! Ciągle powtarzam , że jak dam czas wszystkim świrom mieszającym mi nerwy w życiu, to się sami w własnej kupie zagrzebią. Słuchajcie, wiem ,że to brzydko , że jestem okropna ,że się nigdy z tego nie rozgrzeszę , ale rechoczę jak pomylona. Mój "ukochany " sąsiad ostatnio bardzo grzeczny, nic mnie nie zastawia, wszystko jak w marzeniach. Coś mi śmierdziało, ale myślę, może zmądrzał???? A teraz czekam kiedy się talib ode mnie odklei Justynko , nie nie będę mordować, psa wychowam odpowiednio Jak opowiadałam dziś szwagrowi i szwagierce co wyczyniała , to się pokładali ze śmiechu. Szwagier stwierdził ,że nad grobami będzie milczenie owiec . Na co ja ,że i owszem, bo jak się odezwę , to mogę się do gardła rzucić a kagańca nie mam takiego czaderskiego jak w filmie był... No i stwierdzili ,że oni tak mieli stale, więc dlatego jej to mieszkanie kupili , bo już naprawdę nie chcieli dłużej.... Facet od skupu bardzo zabawny, pojechał do miasta 30km dalej i chwalił się naszemu znajomemu , że otwierał dziś u nas skup Dobrze ,że tu mogę się wygadać, bo z emem dalej nie gadam |