Rozmowy przy kawie (17)
Witajcie! Przepraszam za moje frustracje, które tu wczoraj rozwlekałam po kompoście, dziś będzie bardziej konstruktywnie.

Po pracy jadę na cmentarz, gdzie chłopcy wczoraj zrobili porządek plus kwiaty, a ja dziś zapalę znicze.
Potem do domu i do ogrodu - aż się nie ściemni tak, że nic nie będzie widać. Róże wczoraj zostały posadzone, przy czym w ostatniej chwili trochę pozmieniałam decyzje co do umiejscowienia dwóch z nich.

Wczoraj wyjęłam kaczkę, rozmraża się na niedzielę - będzie pieczona, z farszem (wątróbka, pietruszka, jajka, bułka tarta) w środku i obłożona renetami dookoła.

Wieczorem, jak się ściemni, będę jednak instalować tego Wind10, ale wcześniej muszę zabezpieczyć tegoroczne zdjęcia.

No a jutro, jak R. znów nie będzie miał czasu, to wezmę do łapki instrukcję i spróbuję sama uruchomić tę kosiarkę, choćby po to, żeby zobaczyć, czy ona w ogóle działa!


  PRZEJDŹ NA FORUM