| Rozmowy przy kawie (17) |
| Elu nie rozpaczaj - w moich szkolnych czasach mówiło się "Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i radziecki" - tu możesz sobie podstawić dowolne opcje, ale fakt faktem, że wszystko już było, zawsze mogło być lepiej, a jakoś żyjemy i dajemy radę. Ja jestem egoistką-konformistką, najważniejsi są dla mnie moi bliscy i ja sama, zgrzewa mnie zasadniczo, co się dzieje politycznie wokół, mam swój dom, ogród, męża, dzieci, mamę, siostry, trzymamy się razem i co by nie było, to jest treść naszego życia, a zmiany u koryta, choć miejscowo mogą być upierdliwe, to zasadniczo w rozliczeniu globalnym, są bez znaczenia Kasiu to dość długo, z tego co pamiętam, jak już dostałam info, ze paczka spakowana to szło to normalnie jak kurierem - bodaj 2 dni - może zadzwoń do nich? R. w szoku po zastrzyku śpi 3 godzinę, ja miałam nadzieję na malowanie szafy, ale farby mi nie sprowadzili - wkurzyłam się i zamówiłam przez internet, a skoro już za przesyłkę płacę to dołożyłam olej do podłogi i chyba nakłamię R. że ma ważność tylko do końca roku, żeby mu żwawiej remont szedł |