| Rozmowy przy kawie (16) |
| Uff, obrobiłam się z deskami i innymi takimi. R. nadal muruje co zburzył, jest nadzieja, że jutro skończy i znajdziemy się w punkcie wyjścia, czyli z całą ścianą A Sarulek niestety zasmarkany coraz bardziej - wirus Marysi okazał się wściekle zaraźliwy, bo jak rano przyszła do przedszkola dziesiątka zdrowych dzieci, tak o 13 wszystkie już były z gilem do pasa |