Wsi spokojna, wsi wesoła czyli c.d.n. choćby nie wiem co :)
Zuziu wszystkie zdjęcia obejrzałam z zachwytem, aż zazdroszczę- a może i nie oczko boć u mnie prawie tak samo....
Tęcza cudowna.Wszystko cudowne
Z zainteresowaniem poczytałam relację z pogrzebu, ja też byłam na wsi na pogrzebie mojego kuzyna 49-letniego, któremu alkohol "dał radę", nie będe opisywać szczegółów.Najbardziej chyba przeraziło mnie wnoszenie trumny do domu, jeszcze przed wniesieniem do kościoła.Moja ciotka, a matka zmarłego uparła się by...."sobie poleżał w domu".
Wąskie drzwi, i chwila grozy bo trumna się otworzyła!!!Ja nie wchodziłam oglądać, a tak mnie zapraszano by obejrzeć "przecie ładnie wygląda"......
I tym smutnym akcentem, czyli ...nic dodać nic ująć. zawstydzony


  PRZEJDŹ NA FORUM