| Rozmowy przy kawie (11) |
| Trzy lata temu wystąpił u niej paraliż po tygodniowym pobycie w klinice lekarze chcieli ją uspic ale wyzebralismy odroczenie i zebraliśmy ją do domu.Sami robilismy jej zastrzyki zeby ją nie podnosic i nie zawozic do lecznicy. Wykaraskala się i powoli doszla w miarę do siebie.Dzis choroba powrocila i nic juz nie można bylo zrobić, ubyl nam czlonek rodziny , byla z nami czternascie lat. |