Kiedy zakwitną piwonie
Betinko, dobrze że piszesz - postaram się przypilnować majowego okrywania. A nigdy tego nie robiłam.

No i te zimowe okrycia też jej mogły zaszkodzić - założone za wcześnie.

Mam ogólnie problem z okrywaniem - bo tam nie mieszkamy i robimy to raz na całą zimę.
A ciężko mi wyczuć moment, kiedy okryć i kiedy zdjąć.


  PRZEJDŹ NA FORUM