Rozmowy przy kawie (10) |
Dzień dobry! U nas także szarość i burość. W. dziś rano mnie rozbawił szalenie, obwieszczając słodko: "Zobacz Zuzieńko, sałatkę Ci do pracy zrobiłem, bo Cię kocham nad życie". Ja na to, ubierając się do wyjścia: "Jakbyś mnie tak kochał, to byś tak potwornie nie nabłocił w korytarzu". W. na to niezrażony: "No, ale nabłociłem wczoraj, kiedy jeszcze tak Cię nie kochałem jak dziś". Misiu jak humory dopisują, to i zdrowie się poprawia. Eleganckie te Wasze kaloszki, ja tam w tradycyjnych gumofilcach popylam Fajnie, że dziś piątek |