Rozmowy przy kawie (8) |
Ziewające dzień dobry. Ta pogoda mnie wykończy. Dziaciaki pojechały do szkoły a mnie zmorzyło i w drzemke zapadłam. Wkoło jestem śpiąca i stawy mnie tak bolą wszystkie, że wczoraj nie dałam rady chodzić, tak w nogach "kręciło", w rękach. Wszędzie na zmianę. A jeszcze 40-tki nawet nie mam. Co będzie na starość? Szkoda, że gwarancji nie dają przy porodzie, bo bym już dawno zgłosiła reklamację, że ktoś spaprał robotę. Od dwóch dni mam jakby ze dwa razy tyle lat, przez pogodę. Justynko, o rany, jakaś ty młoda! Piękny wiek, ciesz się nim i nie marudź. Chyba najpiękniejszy, bym rzekła... Iwonko, nie lubię wprawdzie łososia, ale ten chyba kiedyś wypróbuję, bo jakoś smacznie brzmi. Szczerze mówiąc, to teraz właśnie bym zjadła, ale cóż... Bogusiuco to za kredki? Ojej, ale ty mnie ciągle frapujesz... Nie spierze się? Masz rację, niepowtarzalna... Reginko, nie wysiewałam. Nie mam czekolady żadnej i nawet jej nie lubię a tak bym dziś wypiła, bom okrutnie niemrawa. Ale od dziś mamy feeerieeee! I to jest pozytywna wiadomość na dziś. Od jutra odsypiam.... |