Rozmowy przy kawie (7) |
Też mam fajrant, szpital ogarnięty, Sarulek oczywiście ma też anginę ale etap wcześniej...co ciekawe, migdałki mają pokazowo zawalone a gardło je nie boli....magia Świąt? A teraz muszę w końcu usiąść, wypić kawę i zapalić jak człowiek, bo od rana ganiam jak z wentylatorem w tyłku Misiu, no to rzeczywiście uparty osiołek...ale oni tak mają, mój też jak się zaprze, że jego sposób na coś jest lepszy, to cichaczem przeprze swoje, nawet jak wyraźnie zabronię Poproś dzieci, żeby przywiozły taki świateczny dezodorant do pomieszczeń, ja mam Brise o zapachu cynamonu i jabłek i ma mocny i długo utrzymujący się zapach, myślę że zdolny nawet zatrzeć zapach chloru |