Wsi spokojna, wsi wesoła czyli c.d.n. choćby nie wiem co :)
EwoM bunt nastąpił jak zwykle niepodziewanie i zaskoczył wszystkich wesoły
Iwonkoja też żałuję, że to tak rzadko, choć może przy częstszych relacjach, znudziłoby się Wam czytanie? Czesiek może nie lubi jakiegoś dźwięku, który przy okazji wiatru powstaje, a my go nie słyszymy (psy słyszą dźwięki także o częstotliwościach niesłyszalnych dla ucha ludzkiego).
Misiu jak mi dasz adres e-mail, to Ci wyślę te fotkę w pełnym wymiarze. Wtedy jakoś lepsza jest, niż przy ściąganiu z postu.
EwoEs Taaak, Kredka jest po prostu kierownikiem i mózgiem całej operacji. Zatem słusznie jest dumna z siebie bardzo szczęśliwy
Krzysiu tak trzeba będzie zrobić, bo okropnie mi szkoda, jak te nieliczne jeszcze owoce mi się marnują. A pyszne są, jak nie wiem co wesołyW ogóle odkryłam wiele smaków owoców, jakich nie znałam, przykładowo owoce świdośliwy.
Anitko cała przyjemność po mojej stronie wesoły I po stronie Kredki, ma się rozumieć wesoły
Darioja lubię taka paprykę, tylko chyba wolę nie te czerwoną a białą. I żeby poza samym mięsem w farszu był jeszcze ryż. Wtedy jest super. O, W. jest bardzo spokojny. Dopóki coś lub ktoś go nie wkurzy bardzo szczęśliwy A kiedy jedziemy - to jak zwykle zagadka. Chcielibyśmy pojechać na Święta, bo chyba wcześniej nie da rady. Wobec tego zanoszę modły, żeby jakimś cudem rodzina W. sobie o nas nie przypomniała i nie chciała wymuszać przyjazdu. Zarówno W. jak i ja mamy ogromną potrzebę robienia w Boże Narodzenie tego co chcemy, bez konieczności życia stadnego. Innymi słowy chcemy robić to, co nam wydaje się szczególne i świąteczne a nie to, co jest ogólnie przyjęte jako bożonarodzeniowy pakiet standard. To nie znaczy, że nie lubię towarzystwa siostry czy mamy W. - wręcz przeciwnie, ale znacznie bardziej odpowiada mi swobodne spotkanie bez tych wszystkich świątecznych korowodów i konwenansów.
Aga Lucynko, mieliśmy taki marker w mieście i rzeczywiście on się sprawdził bardzo dobrze, dwa lata bez poprawiania etykiety były czytelne. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie co strząsać z naszej śliwy!
ReginkoO, no to masz super piec! W tej książce są szczegółowe opisy nie tylko anatomii, że się tak wyrażę, pieców różnorakich, ale także wiele informacji dotyczących zastosowania pieca, hierarchii korzystania z zapiecka różnych osób w rodzinie itp. Dowiedziałam się np., że żeliwne płyty służące do gotowania to stosunkowo niedawny wynalazek, wcześniej garnki wsuwano niejako w czeluść pieca i tam się jedzenie gotowało oraz pozostawiało w celu utrzymania temperatury. To podobno dawało efekt niepowtarzalny, jeśli chodzi o smak potraw wesoły Potem do tego celu budowano taką komorę w piecu, nazywaną duchówką.
Janeczkodziekuję Ci, że mnie odwiedzasz i że sprawia Ci przyjemność czytanie tych relacji pełnych nieobiektywnego neowieśniackiego zachwytu wesoły
tarnowianko witam Cię serdecznie i zawsze zapraszam!



  PRZEJDŹ NA FORUM